
Sól, która ściągnęła tu pierwszych Polaków, i sanktuarium, do którego wracają co roku.
W 1792 roku Austriacy otworzyli w Kaczyce kopalnię soli, a do pracy sprowadzili górników z Bochni, bo to oni znali się na rzeczy; bocheńska kopalnia posłużyła za wzór. Tak powstała pierwsza polska osada na Bukowinie, pięćdziesiąt lat przed wsiami góralskimi.
Kopalnia działa do dziś i schodzi się do niej drewnianymi schodami. Na dwudziestu siedmiu metrach jest kaplica świętej Barbary, wykuta w soli, z ołtarzem i drogą krzyżową. Niżej sala balowa z balkonami, słone jeziorko i boisko na czterdziestu czterech metrach. Czynne codziennie 9–17, w praktyce zamknięte w poniedziałki.
Nad ziemią stoi bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, sanktuarium, do którego 15 sierpnia ściągają pielgrzymi z całej Rumunii i z Polski. Przy okazji odwiedzają wtedy także Nowy Sołoniec (rum. Solonețu Nou), Pojana Mikuli (rum. Poiana Micului) i Pleszę (rum. Pleșa).
Kaczyka leży 50 kilometrów od naszej bramy, około godziny jazdy. Część opinii wspomina o zapachu oleju napędowego w chodnikach, więc z najmłodszymi dziećmi warto to wziąć pod uwagę. Latem obok czynne są baseny solankowe napełniane solanką z kopalni: tania i skuteczna kąpiel dla stawów.
Górnicy, którzy tu przyjechali, nie byli przypadkowymi osadnikami. Byli fachowcami od soli, a bocheńska kopalnia posłużyła austriackim inżynierom za wzór przy projektowaniu tutejszej. To jedyne miejsce na Bukowinie, gdzie polska obecność zaczęła się od konkretnego zawodu, a nie od szukania ziemi.
Liczby z 2002 roku dotyczą całej gminy Kaczyka razem z Nowym Sołońcem, stąd skok na wykresie.
W 1792 roku Austriacy otworzyli tu kopalnię soli i sprowadzili do niej górników z Bochni i Wieliczki, bo nikt nie znał się na soli lepiej. Bocheńska kopalnia posłużyła za wzór przy projektowaniu tutejszej. Tak powstała pierwsza polska osada na Bukowinie, pół wieku przed wsiami góralskimi.
Zejście zaczyna się Schodami Świerkowymi, drewnianą konstrukcją zbudowaną w 1806 roku przez polskich robotników i przez dwa wieki zmineralizowaną solanką. Na dwudziestu siedmiu metrach jest kaplica świętej Barbary, w której ołtarz i ambona są wykute w soli. Do dziś odprawia się tam msze; akustyka robi swoje.
Niżej sala balowa z balkonami, słone jeziorko wykopane ręcznie i boisko na czterdziestu czterech metrach.
Nad ziemią stoi bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W środku jest kopia Czarnej Madonny z Częstochowy, przywieziona tu w 1809 roku. Obecny kościół, neogotycki, z ciosanego kamienia i czerwonej cegły, zbudowano w latach 1903–1904 według projektu z Polski, a konsekrowali go 16 października 1904 arcybiskupi lwowscy Józef Bilczewski i Józef Weber.
Wtedy też ustalono odpust na 15 sierpnia. Od tamtej pory na Wniebowzięcie ściągają tu tysiące pielgrzymów, w dużej części z Polski.
Wieś od początku wielonarodowa: Polacy, Ukraińcy, Rumuni i Niemcy obok siebie. Liczby z 2002 i 2011 dotyczą całej gminy, razem z Nowym Sołońcem.
Kopalnia działa od 1791 roku i wciąż jest czynna. Schodzi się drewnianymi schodami z 1806, obok kaplicy wykutej w soli. Wizyta trwa od godziny do półtorej.
Neogotycka, z 1903–1904, według polskiego projektu. W środku kopia Czarnej Madonny z Częstochowy, sprowadzona w 1809 roku. Odpust 15 sierpnia, z pielgrzymkami 13–15.
Odkryte baseny napełniane solanką z kopalni, „morze w górach”. Tania i skuteczna kąpiel dla stawów, zaraz obok kopalni.
Godziny i ceny zmieniają się co sezon; te pochodzą z opisów z ostatnich dwóch lat. Zadzwońcie albo napiszcie do nas, sprawdzimy przed waszym przyjazdem.
Dane liczbowe: Tiberiu-Constantin Ambrosie, „Considerații asupra evoluției istorice și demografice a etnicilor polonezi din partea sudică a Bucovinei”, Anuarul Muzeului Naţional al Bucovinei, oraz cytowane tam spisy powszechne.
Monastery w pobliżu
Czytaj dalej
Baza wypadowa
Câmpulung Moldovenesc leży godzinę od polskich wsi i godzinę od malowanych monasterów. Cały dom, siedem miejsc, parking na podwórzu.