Dzieci i dorośli w strojach ludowych idą wiejską drogą z zapalonymi pochodniami, o zmierzchu

Bukowina polska

Dwieście lat na Bukowinie

Od górników z Bochni po spis z 2021 roku: krótka historia bez legend.

Dlaczego w ogóle tu przyjechali

Bukowinę zabrała Austria w 1772 roku, a rozbiory Polski zaczęły się rok później. Wiedeń potrzebował ludzi do pustego kraju, a z Galicji, gdzie polska szlachta trzymała urzędy, było blisko. Pierwszy rosyjski spis z lat 1772–1773 naliczył na Bukowinie 460 Polaków, czyli pół procenta mieszkańców. To był początek.

Przyjeżdżali kolejno: górnicy, robotnicy leśni, chłopi bez ziemi, urzędnicy, a na końcu drobna szlachta, która przejmowała majątki po bojarach wyjeżdżających do Mołdawii. W 1880 roku około 40–45 procent ze stu dziewięćdziesięciu dużych majątków porumuńskich należało już do Polaków.

Górale z Czadcy

Najliczniejszą grupę stanowili jednak górale, po rumuńsku gorali. Ich droga zaczęła się w XVI wieku, kiedy zbiegowie ze Śląska i Małopolski osiedli w okolicach Czadcy, dziś po słowackiej stronie. Na przełomie XVIII i XIX wieku ruszyli „za chlebem” na austriacką Bukowinę; w 1803 dotarli pod Czerniowce. Jedną z ich wsi była Stara Huta, i to stamtąd wyszli ci, którzy założyli wsie na południu: Nowy Sołoniec (rum. Solonețu Nou), Plesza (rum. Pleșa) i Pojana Mikuli (rum. Poiana Micului).

Szczyt i załamanie

W ostatnim spisie austriackim, w 1910 roku, na Bukowinie mieszkało 36 210 osób mówiących po polsku, czyli 4,5 procent ludności. Od 1880 roku ta liczba się podwoiła. Po pierwszej wojnie i zjednoczeniu z Rumunią spadła do 34 119, bo część wróciła do odrodzonej Polski.

Potem przyszło załamanie. Aneksja północnej Bukowiny przez ZSRR w 1940 roku odcięła dwie trzecie bukowińskich Polaków. W 1941 na całej Bukowinie zostało ich 20 057. Po wojnie ruszyły repatriacje: z samej Pojana Mikuli w latach 1946–1947 wyjechało 426 osób, z Rudy-Vicșani ponad połowa mieszkańców, pociągiem z pięćdziesięciu wagonów, który jechał ponad tydzień na tak zwane Ziemie Odzyskane.

Co zostało

Przez cały PRL i epokę Ceaușescu liczba utrzymywała się na poziomie 2700–2800 osób w południowej Bukowinie. Od 1992 spadła o ponad czterdzieści procent. Spis z 2021 roku podaje w okręgu Suczawa (rum. Suceava) 1667 osób narodowości polskiej: 75 procent wszystkich Polaków w Rumunii, ale tylko 0,25 procenta mieszkańców okręgu.

Za tą liczbą stoi coś jeszcze: dziewięćdziesiąt procent z nich mieszka na wsi, w tych samych miejscach co przed dwustu laty. Społeczność się skurczyła, ale się nie rozproszyła.

Paradoks ostatnich dekad

Liczby maleją, ale udział południowej Bukowiny w całej polskiej mniejszości w Rumunii rośnie: z 24 procent w 1930 roku do 48 w 1966 i do stałych 73–78 procent po 2002. Innymi słowy: polska Rumunia coraz bardziej oznacza te kilka wsi pod Suczawą.

I jeszcze jedna rzecz, która przeczy intuicji. W spisie z 2021 roku 1173 osoby z 1667, czyli 70 procent, podały polski jako język ojczysty. Autor opracowania nazywa to rewitalizacją językową i wiąże ją ze szkołą: dzieci uczą się polskiego, a przywiązanie do języka rośnie, zamiast maleć. Wśród deklarujących polski jako ojczysty najliczniejsza grupa to osoby między 45 a 54 rokiem życia (18 procent), ale tuż za nią idą dzieci do czternastu lat (14,6 procent).

Szkoły, których już nie ma

W roku szkolnym 1912–1913 na Bukowinie działało 564 szkół powszechnych, w tym 15 polskich, obok 219 ukraińskich, 190 rumuńskich i 97 niemieckich. Ta sieć zniknęła wraz z Austrią, granicą i wojną. To, co zostało dzisiaj, to nauczanie języka polskiego w szkołach wiejskich i praca Domów Polskich.

Zanim w ogóle ruszyli

Sześćset lat temu Kazimierz Wielki dosunął granice Polski do Mołdawii, bo tędy szedł szlak handlowy z Bałtyku nad Morze Czarne. Polacy i Rumuni byli sąsiadami długo, zanim ktokolwiek pomyślał o przeprowadzce.

Sami górale trafili pod Czadcę wcześniej, w XV–XVII wieku: zachodnią i środkową część zasiedlili osadnicy ze Śląska, wschodnią ludzie z okolic Żywca. Po trzecim rozbiorze, około 1800 roku, spora grupa ruszyła stamtąd dalej. Szli osiem tygodni, przez Kraków i Lwów, aż pod Brzeżany, gdzie księżna Izabela Lubomirska obiecała im ziemię. Bukowina przyszła dopiero potem.

Rok 1928: tysiąc rodzin

Międzywojnie było szczytem tego świata. Polska społeczność na Bukowinie liczyła wtedy około tysiąca rodzin i miała wszystko, czego potrzeba, żeby trwać: kościoły rzymskokatolickie, własne szkoły i biblioteki. W Suczawie od 1903 roku działało Polskie Towarzystwo Bratniej Pomocy i Czytelni, które stulecie obchodziło już w wolnej Rumunii.

Potem przyszła wojna, konfiskata budynku i zakaz. A w 1992 roku Związek Polaków w Rumunii przeniósł swoją siedzibę z Bukaresztu do Suczawy, bo tu mieszka większość tych, dla których istnieje.

Dzisiaj uczy się tego w szkole

Od początku lat dziewięćdziesiątych polski wraca do szkół jako język ojczysty, nieprzerwanie. W roku szkolnym 2015/2016 uczyło się go 730 uczniów w dziewięciu szkołach: w Suczawie, Siret, Moarze, Pleszy, Pojanie Mikuli, Păltinoasie, Gura Humorului, Nowym Sołońcu i Kaczyce (rum. Cacica). Pracowało z nimi sześcioro nauczycieli.

Ta liczba tłumaczy wykres, który widzieliście wyżej: skąd wzięło się siedmioro na dziesięcioro deklarujących polski jako mowę ojczystą w 2021 roku. Nie z sentymentu. Z lekcji.

Flaga rumuńska i polska obok siebie, przed dziećmi w strojach góralskich

Dwie flagi, jeden plac

Rumuńska i polska, na tym samym maszcie, przed dziećmi w strojach, które ich prapradziadkowie przywieźli spod Czadcy.

Polskojęzyczni mieszkańcy całej Bukowiny
1772: 460
1850: 4 008
1869: 6 710
1880: 18 251
1910: 36 210
1919: 34 119
1930: 30 569
1941: 20 057

Spisy austriackie liczyły „język potoczny”, nie narodowość. Po 1918 roku liczby dotyczą deklarowanej narodowości polskiej.

Południowa Bukowina: od szczytu do dziś
1930: 7 349
1956: 3 179
1966: 2 830
1977: 2 214
1992: 2 778
2002: 2 609
2011: 1 922
2021: 1 667

Maksimum przypada na 1930 rok: 7349 osób. Dzisiejsze 1667 to niecała czwarta część tamtej liczby.

Uczniowie uczący się polskiego, rok 2015/2016
przedszkole: 168
klasy 0–IV: 222
klasy V–VIII: 215
klasy IX–XII: 125

W sumie 730 dzieci i młodzieży, w dziewięciu szkołach, u sześciorga nauczycieli.

Antoni Rojowski1920–1994

Po wojnie odbudował w Suczawie Polskie Towarzystwo Bratniej Pomocy i Czytelni i w 1947 został jego prezesem. Kiedy komuniści zakazali stowarzyszenia i zabrali budynek, przeszedł rewizje i szykany, ale ukrył i przechował stary sztandar Domu Polskiego, księgę pamiątkową, akty własności i dawne zdjęcia. W 1991 roku został pierwszym prezesem Związku Polaków w Rumunii, a prezydent Lech Wałęsa odznaczył go Orderem Zasługi i w 1993 przyznał mu polskie obywatelstwo.

Stanisława Maria Iachimowschi1941–2016

Urodzona w Czerniowcach, wywieziona z rodziną w 1944 w wagonie towarowym. Uczyła języka i literatury rumuńskiej w suczawskich liceach przez trzydzieści lat, a od 1999 kierowała Stowarzyszeniem Polaków w Suczawie. Przez dwadzieścia lat redagowała dwujęzyczny „Polonus”, przez siedemnaście była duszą międzynarodowego sympozjum Dni Kultury Polskiej.

Ks. Kazimierz Kotylewiczur. 1920

Wyświęcony w Oradei w 1954, przez dwadzieścia trzy lata proboszcz w Nowym Sołońcu, odprawiający też w Pleszy i Pojanie Mikuli. Trzy wsie, jeden ksiądz, trzynaście lat jednocześnie w każdej z nich.

1772–73: pierwszy spis notuje 460 Polaków na Bukowinie
1792: górnicy z Bochni zakładają Kaczykę przy nowej kopalni soli
ok. 1800: po trzecim rozbiorze górale idą osiem tygodni z Czadcy pod Brzeżany
1834: powstaje Nowy Sołoniec
1835–36: powstaje Plesza
1842: czterdzieści rodzin ze Starej Huty zakłada Pojana Mikuli
1903: w Suczawie powstaje Polskie Towarzystwo Bratniej Pomocy i Czytelni
1910: 36 210 polskojęzycznych mieszkańców, 4,5% ludności prowincji
1928: około tysiąca polskich rodzin, z kościołami, szkołami i bibliotekami
1940: ZSRR zajmuje północną Bukowinę; społeczność traci dwie trzecie
1946–47: repatriacje: z Pojany Mikuli wyjeżdża 426 osób
1992: Związek Polaków w Rumunii przenosi siedzibę do Suczawy
2021: 1667 Polaków w okręgu Suczawa, 90% na wsi

Dane liczbowe: Tiberiu-Constantin Ambrosie, „Considerații asupra evoluției istorice și demografice a etnicilor polonezi din partea sudică a Bucovinei”, Anuarul Muzeului Naţional al Bucovinei, oraz cytowane tam spisy powszechne.

Następny rozdział Pięć wsi, jedna mapa Gdzie dokładnie leżą, ile osób w nich mieszka i czym się od siebie różnią.

← Wszystkie rozdziały przewodnika

Baza wypadowa

Śpijcie w środku tej mapy.

Câmpulung Moldovenesc leży godzinę od polskich wsi i godzinę od malowanych monasterów. Cały dom, siedem miejsc, parking na podwórzu.

799 lei za noc na Booking 599 lei / noc Zobacz wolne terminy