Stół z lokalnymi potrawami

Bukowina polska

Co się tu je

Kuchnia góralska, która przez dwieście lat mieszkała obok rumuńskiej.

Gdzie naprawdę się to je

Nie ma w tych wsiach restauracji z polską kartą dań. Kuchnia żyje w domach i wychodzi na zewnątrz raz w roku, na Święcie Plonów w Nowym Sołońcu (rum. Solonețu Nou), gdzie każda wieś wystawia własne stoisko z plonami i potrawami, obok sąsiadów Rumunów i Ukraińców. To najlepsza okazja, żeby spróbować wszystkiego naraz i porozmawiać z tymi, którzy to ugotowali.

Dwie kuchnie na jednym stole

Górale przynieśli ze sobą kuchnię ubogą i sytą: ziemniaki, kapustę, mleko, wędzone mięso. Przez dwa wieki wsiąkły w nią rumuńskie sąsiedztwa: ciorba, mamałyga, owczy ser w korze jodłowej, śliwki. Na bukowińskim stole jedno nie wyparło drugiego; leżą obok siebie.

W okolicy, po drodze między wsiami, jada się w rumuńskich zajazdach. Nasze sprawdzone adresy, z czasem dojazdu od bramy, są w dziale Kuchnia.

Następny rozdział Tradycje i święta Rok obrzędowy, który trzyma tę społeczność razem bardziej niż statystyka.

← Wszystkie rozdziały przewodnika

Baza wypadowa

Śpijcie w środku tej mapy.

Câmpulung Moldovenesc leży godzinę od polskich wsi i godzinę od malowanych monasterów. Cały dom, siedem miejsc, parking na podwórzu.

799 lei za noc na Booking 599 lei / noc Zobacz wolne terminy